Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
26 postów 303 komentarze

Maria.W

Maria Wesołowska - 1. Iz 40, 31 2. "Trzeba żyć, a nie tylko istnieć." Plutarch 3. "Albo znajdziemy drogę, albo ją zbudujemy." Hannibal

Czy Polacy powinni kupować tylko polskie wyroby?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Od dawna zwłaszcza w krajach Unii mówi się, że dla rozwoju zrównoważonego należy popierać miejscowych wytwórców.

Z tego wprost wynika, że Polacy powinni kupować polskie towary, tam gdzie to jest możliwe (bo np. bananów się w Polsce nie uprawia, czyli musimy je sprowadzić).

 

Najważniejszym argumentem jest tu prosty fakt, że gdy kupujemy wyrób miejscowy (lokalny czy krajowy), to wynagrodzenie za niego pozostaje w regionie, wzbogacając członków lokalnej społeczności. – Zarówno wytwórcy, jak pośrednicy a w końcu gmina
(z podatków) zarabiają na dokonanej przez nas transakcji.

Pośrednio, poprzez kupowanie wyrobów miejscowych umacniamy też więzi społeczne w regionie, w lokalnej społeczności. – Znamy sprzedawcę, on swojego dostawcę, tamten wytwórcę. Co więcej, znamy się nawzajem – kupujący nie jest anonimowy dla sprzedającego czy wytwórcy. To wpływa na jakość usługi/towaru.

Poza tym wzbogaceni ludzie zaczynają więcej kupować, inwestować czy finansować np. kulturę. – Kupując polskie wyroby pozostawiamy swoje pieniądze w kraju, a one pomagają go rozwijać – budują infrastrukturę, tworzą nowe miejsca pracy, służą dofinansowaniu kultury, służby zdrowia i innych.

Kolejnym ważnym argumentem jest fakt, że gdy korzystamy z miejscowych (także krajowych) towarów i usług, to zmniejszamy koszty przewozu (tak finansowe, jak ekologiczne).

Wszystkie te sprawy docenił także rząd promując działania Fundacji Polskiego Godła Promocyjnego „Teraz Polska”. Znak przyznawany wyrobom czy usługom przez tę Fundację ma promować polskie towary i przedsiębiorstwa.

 

Jak widać z powyższego, istnieją silne argumenty tak społeczne, jak ekonomiczne czy ekologiczne uzasadniające konieczność kupowania przez Polaków polskich wyrobów.

KOMENTARZE

  • zależy jeszcze od tego gdzie kupujemy ten towar miejscowy, bo...
    jeżeli w hipermarkecie to całe konfitury (że użyje tego nieładnego słowa) idą na te przysłowiowe Kajmany (raje podatkowe gdzie zarejestrowana jest działalnosc tych korporacji). Korporacje sieciowe wymuszaja na regionalnych dostawcach (jeżeli już coś kupia u nich) nierealnie niska cenę. Odbywa się to kosztem cięcia wszystkich kosztów oraz jakości wyrobów (np faszerowanie wędlin poprawiającą qwydajnosc chemią), także niestety płace (i całe otoczenie pracownicze) musza z konieczności byc objete tymi cięciami. Niestety nie jest łatwo z tego wyjśc, bo koło sie zamyka. Jakośc musi kosztowac a problem nie polega na tym by kupowac tanio, ale cała rzecz w tym by każdego było stac na kupowanie dobrych produktów. Tym niemniej jeżeli chcemy sie rozwijac lokalnie to nie ma innego wyjścia jak wspieranie się na wzajem w naszych biznesach. dzisiaj ja kupie u ciebie, jutro ty kupisz u mnie. Właściciele hipermarketów nigdy nie kupią niczego u nas. Nie zostawią pieniędzy u nas.
  • @
    ...to od zawsze stosowali niemcy ...w polsce chyba to nie przejdzie poniewaz loga polskie już dawno zostały sprzedane ...niemniej ja dziękuję Bogu za polskie tzw jarmarki , gdzie mozna kupić niemal wszystko ,świerze i prosto od rolnika i hodowcy ...myślę ,że w miastach powinni całować każdego rolnika , który przywiezie im płody rolne do sprzedania , bo to jest dobrodziejstwo ...niestety niektórzy wolą biedronkę ...choć tam jest syf ale ładnie zapakowany ...pozdrawiam autorkę
  • @trybeus 19:09:47
    masz rację, prawdziwy niemiec nie kupi np samochodu wyprodukowanego poza niemcami. U nas pokutuje jeszcze mit że wszyscko co zagranicze jest lepsze od polskiego i to jest kolejna przeszkoda w rozwoju lokalnej przedsiębiorczości. Serek Danone jest lepszy od miejscowej produkcji np jakiejś spółdzielni mleczarskiej. Tylko od czasu jak weszliśmy do unii, to lekarze bija na alarm, bo przeciętny Polak zjada już rocznie kilogramy chemii. Przecież ten gwałtowny wzrost chorób nowotworowych musi się z czegoś brac... Jak widac z naszej głupoty
  • @trybeus 19:09:47
    zgadzam się. na szczęście niedaleko miejsca zamieszkania jest taki właśnie rynek, gdzie przyjeżdżają rolnicy i sprzedają. Różne rzeczy.
    Pozdrawiam wzajemnie, dziękując za mądre słowa.
    PS. Nawiasem mówiąc, Biedronka nie jest polska, a zdaje się, że portugalska. Ale za ścisłość informacji nie gwarantuję.
  • @Jan Paweł 19:19:11
    Niestety racja. Źle działają zwłaszcza wszechobecne wyciągi z genetycznie modyfikowanej soi, białka mleka i słodziki. Te ostatnie mogą być kancerogenne. Nie ma ich chyba w wodzie mineralnej, soku z marchwi i papierze toaletowym.
  • Towar POLSKI, a niby polski bo w Polsce sprzedawany... to wielka różnica
    Przykład np krzesła z wikliny. Można kupić od miejscowego rękodzielnika z miejscowej wierzby, niekiedy od prawdziwego polskiego artysty, rzemieślnika, chłopa-samouka z dorobkiem takie meble, kosze itd, a można w markecie z zagranicy.

    Niestety świadomość tego jest jeszcze nikła i dlatego mamy z 10% większe bezrobocie niż mogłoby być. To się przekłada na inne kwestie, jak mniejsze wpływy podatkowe, stagnacja. Finansujemy zagranicę, tam fundujemy miejsca pracy, tam się bogacą, bo u nas konsumenci nie mają patriotyzmu, nie mają ROZUMU, instynktu samozachowawczego.

    Korporacje należy bojkotować, towary importowane należy bojkotować, ale trzeba się bardzo dokładnie przyglądać markom "polskim", bo przecież wiele z nich należy do właścicieli już zagranicznych.

    Na początek zmieńcie swoje banki na polskie, na banki spółdzielcze, na kasy SKOK. To zaboli łachudry zagraniczne!
  • @Jan Paweł 19:19:11
    Niemcy kupuja niemieckie auta, bo sa najlepsze w porownaniu z zagraniczna konkurencja i ich naprawa jest relatywnie tania. Ja tez jestem gotow kupowac polskie produkty, ale nie z racji masochistycznego patriotyzmu, bo polskie wcale nie musi oznaczac dobre, ani tym bardziej tansze. Rozwoj polskiej gospodarki musi opierac sie na fetyszyzacji jakosci i na samorozwoju, a nie na promowaniu miernoty.
  • @dazbog 19:39:10
    ten nick, to chyba przyjałeś przypadkowo. Otóż wyobraź sobie że jakośc nie bierze się sama z siebie, Na jakosc trzeba zapracowac. Niemcy także kiedyś tam na jakośc pracowali ale po wojnie dostali na to pieniadze z tzw Planu Marschala (oczywiście nie było to za darmo. Obecnie jak byc może tu czytałeś nie są państwem a... prywatnym folwarkiem. Nic nie dostaje się za darmo). Jeżeli my nie pomożemy naszym loklnym wytwórcom (kupując ich wyroby) to oni nigdy sie nie rozwiną i... nie kupia twoich wyrobów, więc bedziesz do .... smierci malkontentem, chwalącym wszystko co zagraniczne.
  • Przede wszystkim
    powinniśmy kupować wyroby miejscowe, jednak nie bezwzględnie. Z drugiej strony trzeba dać utrzymanie innym nacjom w miejscu ich zamieszkania żeby nie szukali miejsca u nas np.Chińczycy.
  • @Jan Paweł 19:48:07
    Gdzie niby napisalem, ze wspieram "wszystko co zagraniczne"? Wybieram produkty najlepsze jakosciowo bez wzgledu na ich pochodzenie i jestem gotow zaplacic za nie wyzsza cene. Jesli zas chce zaoszczedzic to kupuje to, co najtansze. Kazego dnia nabywalem rowniez polskie produkty, ktore uwazalem za dobre, gdy jeszcze zylem w Polsce. Mysle jednak, ze promowanie idiotycznego hasla "dobre bo polskie" jest szkodliwe po dwukroc: po pierwsze dlatego, ze to klamstwo, bo nie wszystko co polskie jest automatycznie dobre, a po drugie nie widze powodu dla ktorego mialbym wzbogacac polskich biznesmenow o umyslowosci handlarzy z pchlego targu dla ktorych przedsiebiorstwo to wylacznie maszynka do robienia kasy kosztem oszukiwania klientow i wyzyskiwania pracownikow. Jesli polski producent wyprodukuje cos dobrego, to na pewno to nabede, jesli bedzie spelniac moje oczekiwania. Ale na pewno nie bede kupowal polskich produktow, ktore moich oczekiwan nie spelniaja. Bo w ten sposob wytworzylbym tylko kaste cwanych milionerow plawiacych sie w bogactwie, a na pewno nie stymulowalbym poprawy jakosci sprzedawanych przez nich produktow, ani nie motywowalbym ich do innowacji.
  • @Maria Wesołowska 19:24:45
    niestety, z wodą mineralną podobno także różnie bywa. A i marchew może miec jakoś tam przekroczone azotany, czy azotyny czy jakos tak. Jak się kupuje od znajmoego rolnika to sie wie, jak nawozi pole, jak uprawia, itd, itp. Ale jak ten rolnik ma sie rozwinac, jak ten mały wytwórca ma się rozwinąc jak ludzie pokroju dazboga mają gdzieś, to czy polska społeczna gospodarka rynkowa w końcu sie rozwinie, czy będzimy juz tylko pariasami europy. A pan Makłowicz pokazuje w swoich programach np szwajcarskie, ausriackie czy niemieckie społeczne gospodarkli rynkowe, przeważnie rodzinne małe przedsiębiorstwa a my się w to gapimy, zazdrościmy im i... jedziemy do galerii handlowej. A ptem narzekamy że nie mamy pieniędzy i musimy kupowac tanie trujące produkty w hipermarketach. I tak koło się zamyka.
  • jak nasze najlepsze, to może dziewczęta
    aaale nie wszystkich na nie stać
    http://www.szukammilionera.com/
  • @dazbog 20:11:16
    panie dazbog, myli pan współczesnego polskiego przedsiebiorcę z prywaciarzem z czasów komuny (chociaż to wtedy także było cenne, bo wzbogacało rynek o niektóre produkty). Wpółczesny przedsiębiorca polski przezważnie zaptrzony jest na Zachód i także chce miec jak najlesza jakośc i jak najbardziej atrakcyjny towar. To już nie te czasy. Natomiast, okupacujne państwo i własnie brak świadomości Polaków, powoduje że ten przedsiębiorca przewaznie ledwo wiąże koniec z koncem i niestety jak chce przezyc w tej dżungli to musi kombinowac. I chwała mu za to, bo dzięki temu jeszcze jako tako ta gspodark asie kręci, jeszcze na razie Polska nie zginęła. Na szczęscie sa jeszcze w Polsce Ostatni Mohikanie którzy nie wyjechali z Polski (z tego syfu jak niektórzy mówią na swoja Ojczyznę) i walcza o Nią, pracując dla siebie i dla Niej.
  • @Jan Paweł 20:32:41
    Sa uczciwi przedsiebiorcy i nieuczciwi przedsiebiorcy. Takze w ramach braku uczciwosci mozna wyroznic kilka stopni piekla. Unikanie placenia zlodziejskich podatkow mozna zrozumiec. Jednakze oszukiwanie pracownikow, zwlekanie z wyplata wynagrodzen i wyzyskiwanie ich do granic mozliwosci to juz dla mnie czyste kurewstwo. A takie cos dzieje sie w Polsce niemal wszedzie i kazdego dnia.
  • @dazbog 20:50:39
    kolego, to juz ci powiem bo akurta znam pare takich sytuacji. Otóż "unikanie" płacenia wynagrodzenia pracownikom jest przeważnie konieczne z uwagi na brak płynności finansowej. Bo tu niestety (w Polsce) pieniadze są od razu drenowane przez fiskusa i niestety na rynku nie ma kapitału. Ludzie z rozpedu coś tam robia ale potem się okazuje że gdzieś tam jest zator (masz pierwszy przykład z brzegu: jak to państwo nie zapłaciło za budowe autostrad!!!). Jak przedsiębiorcy mają płacic jak onie nie dostaja zapłaty za swoje produkty czy usługi. Załoga w przedsiębiorstwach jest przeważnie już sprawdzona, dobrana i każdy przedsiębiorca chciałby zatrzymac każdego dobrego pracownika (by nie szukac nastepnego niepewnego), ale co ma zrobic jak sam nie dostaje pieniędzy... Tak to wygląda kolego. A gazety to wykorzystują w nagonkach na polskich przdsiebiorców i jeszcze bardziej ich dobijają...
  • @Jan Paweł 21:00:03
    Wiekszosc przedsiebiorcow, ktorzy zwlekaja z wyplata wynagrodzen, zyje w luksusowych willach i rozbija sie autami za kilkaset tysiecy zlotych. Mysle, ze zyje pan w rzeczywistosci wirtualnej i nie docenia potegi ludzkiej chciwosci.
  • @dazbog 21:03:31
    To tak tylko wyglada na zewnątrz. Prezes Hydrobudowy którą wykończyły atostrady z cała pewnością mieszka w willi i jeździ limuzyną, ale nawet jakby ja sprzedał to i tak nie jest w stanie zapłacic wszystkich zobowiązań. To jest mit, przedsiebiorcy jeżdżącego limuzyna a nie płacącego pracownikom wynagrodzeń (z całą pewnością zdarzają siętakie wypadki, ale także z całą pewnościa nie jest to reguła a raczej nieliczne wyjatki), nie mający potwierdzenia w rzeczywstości. Tak mówią ci którzy nigdy w Polsce nie prowadzili działalności gospodarczej i nie widzą co potrafi z przedsiębiorca zrobic fiaskus z komornikiem. Koniecznie polecam obejrzenie całego filmiku na ten temat:
    http://www.youtube.com/watch?v=DVVCKkOYPqQ&list=FL-oNyZ6-kmEO08Nn_UklLJQ&index=91&feature=plpp_video
  • Polskie obozy pracy ?
    Co z tego że kupię polski produkt jeżeli okaże się że polska firma jest obozem pracy , polscy prywaciarze są liderami w wyzysku ludzi , tak samo jest z politykami , sami sobie zgotowaliśmy ten los. Różni szemrani polscy obywatele rozpuszczają plotki wśród głupiego tłumu i stąd sie bierze ciemnota. Problem w tym że polskie firmy nie mają dofinansowań więc muszą produkować taniej i na czymś oszczędzać. Polskie wyroby napewno są zdrowsze bo my wysyłamy swoje produkty na zachód a nam przysyłają produkty II kategorii z GMO. Wiele firm zostało przejętych i ciężko znaleźć choć jedną całkowicie polską firmę. Nasz majątek został sprywatyzowany za przysłowiową złotówkę. Ludzie z lenistwa i braku czasu chodzą do supermarketów.Polskie firmy pod względem czystości odbiegają od tych zagranicznych , wszystko sprzedawane jest brudne i byle jak. Poza tym w supermarkecie jesteśmy anonimowi , nie ma plotek ani głupich pytań. Czasami polacy skomuszali potrafią innemu polakowi wbić nóż w plecy. Dla mnie za wzór służą skandynawskie firmy gdzie dba się o człowieka i jest dobra atmosfera , niestety gdy przyjdzie polski kierownik i wprowadzi swoją polską dyktaturę przestaje być to już skandynawska firma. Myślę że warto spojrzeć na ocenę firm przez pracowników w nich pracujących i ile zarabiają. Czy tylko pieniądze idą do kieszeni prezesa czy również pracowników. Właśnie pod takim kątem również powinniśmy spojrzeć na zakupy polskich produktów aby nie podtrzymywać patologii. W Carrefour mało płacą pracownikom i jest syfiaste jedzenie , w Biedronce średnio płacą i głównie polska żywność , w Tesco dobrze płacą i jest średnia ilość polskiej żywności i troche syfiastej . Lidl średnie zarobki głównie niemiecka żywność , Real małe zarobki syfiasta żywność , Polo Market średnie zarobki mieszana żywność a to podobno polski sklep. Kiedyś myślałem żeby kupować w budkach ale wielu z nich zaopatrza się w towar z hurtowni tak samo jak hipermarkety. Niemcy są bogaci bo tam są głównie ich produkty w sklepach , nawet nie można kartą Visa u nich płacić w większości sklepów tylko karty obsługują z ich banków , w niemczech nie ma kantorów do wymiany polskiej waluty (a jeśli już są to biorą ogromne prowizje).Ale na Turkach się przejechali bo araby nie chcą się asymilować i po wprowadzeniu waluty Euro status życiowy pogorszył się. Najlepiej uczyć się na cudzych błędach i sukcesach. Wydobycie gazu łupkowego skazi nasze wody gruntowe które są bezcenne. Nie my powinniśmy się tak naprawdę tym martwić tylko politycy którzy kierują naszym krajem , ale zarówno w polityce jak i w społeczeństwie pełno różnorakich agentów złej woli którzy niszczą nasz kraj w imię pieniądza i nienawiści do polski. Polskie produkty są dobre ale zarabiają na nich zachodnie firmy, również ceną przebijamy często zachodnie towary rolne. Jedynym polskim towarem wydaję się być żywność i drewno. Dlaczego dominują zachodnie firmy ? Bo są zwolnieni z podatków. Prezes Optimusa chciał z nimi konkurować ale go wykończyła mafia koncernów. Napewno warto kupować w zaprzyjaźnionych firmach i u tych które stosują dobrą praktykę sprzedaży. Jakość i cena odgrywają główną rolę.
  • @Marek Kajdas 19:34:03
    Czytam i czytam tę dyskusję... A gdyby tak, a gdyby tak, zamiast rąbać się na forum (to nie do Ciebie, to ogólnie) wziąć się za coś, co ja nazywam "samoobroną spożywczą"? - Czyli znaleźć se normalnego dostawcę normalnego żarcia... Ale im dłużej o tym dumam (o biciu piany na forum zamiast pójścia po rozum do głowy a do "chłopa" po żarcie), to mi wychodzi, żeś dobrze napisał o patriotyzmie, rozumie i instynkcie samozachowawczym. A raczej o ich braku...
    A co do samej dyskusji, to wychodzi na to, że młody Ekranowicz wsadził kij w mrowisko:).
  • @west 20:10:15
    NO, takie np. cytrusy u nas nie rosną, więc kupujemy importowane. Ale taka np. marchewka, czemu czasem brak info o kraju jej pochodzenia?? - Takie tam pytanie retoryczne.
  • @Jan Paweł 20:20:55
    Azotany i kadm. Co do reszty - trafne spostrzeżenia.
  • @polski goj 21:13:59
    nastepny "znawca" się znalazł. A miałes ty może jakąs firmę? czy tylko szukasz i szukasz i szukasz... Spróbuj może otyworzyc jakąs dziłalnośc gospodarczą, zatrudnij ludzi (najpierw znajdź dorych), zaistniej na rynku, zrób na siebie i pracowników, pamiętaj o kosztach pracy tzn jak dasz zrobic komuś np 2,5tys zł, to prawie drugie tyle musisz oddac państwu. Czyli przecietny pracownik będzie cię kosztowac 5tys. ciekawe czy jak nie dostaniesz za swoje produkty czy usługi zapłaty, czy sprzedasz swoje mieszkanie (np) własnościowe (lub dom) i wypłacisz pracownikom wynagrodzenia... Kolego papier (ekran:-) jest cierpliwy wszytstko przyjmie, także twoją głupia pisaninę. Więc zanim coś napiszesz to się zastanów, by nie wyjśc na idiotę!
  • @Jan Paweł 20:32:41
    O, to to! Praca jako wyraz patriotyzmu... Sorry za offtop, ale szkoda, że mało się o tym mówi.
  • @bez kropki 21:23:48
    oczywiście, że także w atki sposób należy widziec swoją pracę. W koncu tutaj zyjemy, zostawimy dzieci, wiec chyba nie mamy innego wyjścia. I oczywiście jeżeli nie jesteśmy jeszcze wyjałowieni z tożsamości, poczucia wspólnoty i identyfikacji ze swoimi Korzeniami i Tradycją (nie wyobrażam sobie jakiejs wspólnoty np z niemcem czy anglikiem), nad czym obecnie usilnie sie pracuje, by Polaków pozbawic własnie Polskości, by łatwo było ich wyrzucic z Polski.
  • @bez kropki 21:22:59
    Dzięki:-)
  • @Jan Paweł 21:34:13
    Ja to wiem, Ty to wiesz, Autorka bloga najwyraźniej też wie. Ale to wciąż za mało. Te oczywiste prawdy trzeba nam wciąż przypominać...
  • dla mnie to oczywista
    zawsze sprawdzam gdzie produkowane i wybieram Polskie a nigdy niemieckie bo jestem świadom że kupując u wroga buduję jego potęgę i przenoszę w ten sposób tam miejsca pracy
  • @Bania 21:49:43
    I tak trzymać.
  • @bez kropki 21:53:54
    Nadarza się niezwykle rzadka okazja, rewolucja elektryczna w przemyśle samochodowym.
    Jeżeli wykorzystali byśmy tę okazję, moglibyśmy odbudować własny przemysł samochodowy.

    Ale do tego trzeba środków i silnej motywacji, ale jak my tu o pomidorach i jajkach rozmawiamy to chyba nie wypali.
  • @LosHelios 23:21:33
    To napisz o tych elektrycznych cudach posta, żeby nie było tylko o pomidorach i jajkach.
  • @Autorka
    "to wynagrodzenie za niego pozostaje w regionie, wzbogacając członków lokalnej społeczności"

    Uważam że to stwierdzenie może być bardzo wieloznacznie interpretowane, co może prowadzić do błędnych wniosków - szczególnie wtedy gdy jako wynagrodzenie przyjmiemy pieniądze.
    W takim przypadku otrzymujemy stwierdzenie, że zwiększenie liczby pieniędzy w danej społeczności powoduje wzbogacenie tej społeczności.
    A takie stwierdzenie jest nieprawdziwe, gdyż bogactwem społeczności są różnego rodzaju produkty zaspokajające potrzeby tej społeczności. I społeczność wzbogaca się wtedy, gdy posiada coraz więcej tych produktów. Pieniądz może być do tego pomocny, ale jest tylko środkiem.
  • @programista 09:48:44
    zgadzam się - tyle, że ponieważ pieniądz jest środkiem płatniczym, jest niezbędny do nabycia dobra lub usługi :)


    W ogóle widzę, że ma miejsce ciekawa dyskusja. I bardzo dobrze!

    Pozdrawiam wszystkich.
  • @Bania 21:49:43
    Znaczna czesc produkcji niemieckich aut zostala przeniesiona do Polski, wiec z tym eksportem miejsc pracy to bym nie przesadzal. Kupujac niemieckie auto dajesz prace takze Polakom...
  • @Maria Wesołowska 15:45:43
    Pieniądz jest ułatwieniem, ale nie jest niezbędny - są także inne sposoby wymiany.
  • @programista 08:26:04
    Owszem, są. Ale kupując w sklepie nie zastosujemy np. płacideł czy innej formy handlu wymiennego. Sprzedawczyni w sklepie nie zaproponuję, że ją podstrzygę w zamian za bochenek chleba.
  • Zwykły dzień Polaka
    Wstaje Polak rano,
    włącza japońskie radyjko,
    zakłada amerykańskie spodnie,
    wietnamski podkoszulek,
    chińskie tenisówki,
    po czym z holenderskiej lodówki
    wyciąga niemieckie piwo.
    Siada przed koreańskim komputerem
    i w amerykańskim banku
    zleca internetowe zakupy w Anglii.
    Po czym wsiada do czeskiego samochodu,
    jedzie do francuskiego hipermarketu
    na codzienne potoczne zakupy.
    Po uzupełnieniu żarcia o hiszpańskie owoce,
    belgijski ser
    i greckie wino wraca do domu,
    gotuje na rosyjskim gazie.
    Na koniec siada na włoskiej kanapie
    i szuka pracy w polskojęzycznej niemieckiej gazecie.
    I znowu pracy nie ma.
    I się Polak zastanawia dlaczego kur… w Polsce nie ma pracy?

    Z kabaretu Jana Pietrzaka


    A następnie Polak jedzie do Niemiec, Francji, Anglii, Irlandii, ... stwierdzając ze zdziwieniem, że tam ludzie mają pracę.
  • Tłumaczę...
    "Od dawna zwłaszcza w krajach Unii mówi się, że dla rozwoju zrównoważonego należy popierać miejscowych wytwórców."

    Oznacza to dokładnie tyle, że istnienie ceł jest słuszne. Chroni miejscowych producentów, pozwalając im na rozwój i wspierając "zrównoważony" rozwój całej społeczności.
  • @Henryk Dąbrowski 10:58:19
    Widzę, że słusznie uwielbiam twórczość Pietrzaka :)
  • @Henryk Dąbrowski 11:05:29
    Cóż. Racja.
    Na marginesie uważam, że należałoby w Polsce zastosować dostosowaną do czasów współczesnych wersję merkantylizmu. We Francji, gdy zastosowano ten system po raz pierwszy, odbudował on jej zniszczoną gospodarkę i na długie lata zapewnił gospodarczą siłę.
  • @bez kropki 21:22:59
    oraz inne metale ciężkie...
  • @Jan Paweł 21:34:13
    czytałam ostatnio nowelę pt. "Mendel Gdański". W niej jest napisane, że "On na ten kraj, na to miasto będzie rozum miał". Myślę, że o to właśnie chodzi...
    Zgadzam się.
  • @Maria Wesołowska 13:45:43
    PS. Co widać do dzisiaj...

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

ULUBIENI AUTORZY

więcej