Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
26 postów 303 komentarze

Maria.W

Maria Wesołowska - 1. Iz 40, 31 2. "Trzeba żyć, a nie tylko istnieć." Plutarch 3. "Albo znajdziemy drogę, albo ją zbudujemy." Hannibal

Czy decyzja o wybuchu powstania warszawskiego była słuszna ?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Powstanie warszawskie to dla nas, Polaków, bezspornie bardzo ważny moment w historii kraju, ale opinie na temat sensu wywoływania powstania i innych jego okoliczności są podzielone.

 

 Nawet z perspektywy czasu dyskusja dotycząca tego, czy dowódcy Armii Krajowej podjęli słuszną decyzję, nadal pozostaje nierozstrzygnięta. Jest to kwestia ważna w historii naszego narodu, dlatego należy choćby postarać się przybliżyć jej rozstrzygnięcie.

 

           Wybuch powstania był logiczną konsekwencją kampanii wrześniowej i powołania
 do życia Polskiego Państwa Podziemnego. Już wtedy osoba znająca temperament Polaków, ich wolę walki, oraz orientująca się w polityce, mogła przewidzieć nastąpienie takiego
 lub podobnego wydarzenia. Wybuch powstania był nieuchronny, jeśli wziąć pod uwagę ówczesną atmosferę panująca w Warszawie. Ponadto w sytuacji, gdy społeczeństwo wyglądało możliwości zorganizowanej, jawnej walki zbrojnej z okupantem, łatwo było
 o wybuch spontanicznych walk, sterowanie którymi mogło zostać łatwo przejęte przez komunistów. To z kolei mogłoby być dla kraju pewnym niebezpieczeństwem.

Ważny jest fakt, że jednym z powodów takiej decyzji była konieczność wystąpienia wobec nadciągającej Armii Czerwonej jako gospodarze własnego kraju, wyzwolonego własnymi siłami. To postawiłoby Stalina
w dość niezręcznej sytuacji, ponieważ uniemożliwiłoby lub znacznie utrudniło wciągnięcie ziem polskich
w radziecką strefę wpływów.

     Należy wziąć pod uwagę, że powstanie nie było z góry skazane na porażkę.Dowództwo AK podjęło swoją decyzją duże ryzyko. Było ono jednak konieczne, gdyż jedynym alternatywnym rozwiązaniem była kapitulacja wobec wkraczającej Armii Czerwonej i przejęcie władzy przez nadchodzących komunistów. Ponadto podejmując decyzję
 o wybuchu powstania KG AK nie dysponowała informacjami o ustaleniach z konferencji
 w Teheranie, a także nie mogła przewidzieć wielu szkodliwych względem Polski konkretnych decyzji Józefa Stalina.

Determinacja i bohaterstwo powstańców uzmysłowiły Stalinowi (który miał o powstaniu dobre dane),
jak wiele Polacy są gotowi poświęcić w obronie niepodległości. Dzięki temu instalowanie rządów komunistycznych miało w Polsce mniej gwałtowny przebieg niż w pozostałych państwach „demokracji ludowej”. Wyrazem tego była m.in. rezygnacja z powszechnej kolektywizacji rolnictwa i ostrej rozprawy z kościołem katolickim.

 

           Już wiele lat temu było widać, żepowstanie nie osiągnęło żadnego z zamierzonych celów. Zamiast tego poniosło militarną i polityczną klęskę, okupioną bardzo dużymi stratami. Według różnych źródeł, śmierć poniosło 150 – 200 tys. ludzi. Z Warszawy i okolic ponad 600 tysięcy zostało wywiezionych na roboty przymusowe
i do obozów koncentracyjnych. Miasto zostało zniszczone w około 85% - odbudowywano je później dużym nakładem sił i kosztów.

           Przez zniszczenie stolicy Polska straciła główny ośrodek polityczny i kulturalny. W powstaniu zginęło wielu młodych, nieraz wybitnie uzdolnionych ludzi, których zabrakło w późniejszych latach PRL. Zniszczeniu uległy liczne dobra kultury. Z kolei to wydarzenie, jego niektóre okoliczności i skutki w rezultacie osłabiły polskie środowiska niepodległościowe.

Naiwnością było liczyć na pomoc Armii Czerwonej w sytuacji, gdy powstanie było politycznie wymierzone
w ZSRR i podporządkowanych mu polskich komunistów. Co więcej, los 27. Dywizji Piechoty AK na Wołyniu wskazywał, że Moskwa raczej wykorzysta powstanie, aby niemieckimi rękami zniszczyć polskie podziemie niepodległościowe, niż pomoże walczącym o niepodległość Polakom. Poza tym po kampanii wrześniowej
i napaści ZSRR na Polskę, mordzie Katyńskim, deportacjach, można było bardzo łatwo poznać prawdziwy stosunek przywódców Związku Radzieckiego względem polskich dążeń.

 

           Powstanie przyniosło skutki tak dobre, jak i złe. Biorąc pod uwagę złożoność kwestii, należy stwierdzić rzecz następującą. Osoby, które zadecydowały o wybuchu powstania, miały na celu dobro kraju, a w ówczesnej sytuacji politycznej nie było zbyt wielu możliwości wyboru. W związku z tym można uznać, że decyzja o wybuchu powstania stanowiła jedyne honorowe wyjście z trudnej sytuacji.

KOMENTARZE

  • @Autorka
    Nic dodać, nic ująć!

    Bardzo dobrze wypunktowała Pani problem nieuchronności wybuchu Powstania Warszawskiego.

    Pozdrawiam.
  • *
    Nie było żadnej nieuchronności wybuchu powstania w Warszawie, to są bajki!

    Wystarczy przeczytać wywiad z Borem- Komorowskim oraz to są sądzili ludzie związani z NSZ o celowości wybuchu powstania w Warszawie oraz o szansach na wygraną w tym powstaniu, której od początku nie było, ani na polu militarnym ani na polu politycznym.

    Mesjańskie sowizdrzały!

    Na grobach i śmierci naszych najbliższych niczego się nie zbuduje...

    http://paweltonderski.nowyekran.net/post/72326,jeszcze-raz-o-powstaniu-warszawskim

    [...]Wielu z nas nie wróci do stolicy, w obronie której przelaliśmy tyle krwi. Wszędzie tam, gdzie się znajdziemy, świętym naszym obowiązkiem będzie rozwijać i krzewić te wszystkie wartości, jakie staną się fundamentem pod budowę Wielkiej Polski.

    Polityczne czynniki kierownicze NSZ (w obu odłamach) od początku krytykowały Powstanie Warszawskie, jako koncepcję bez szans na zwycięstwo. Jednak w momencie jego wybuchu, wszystkie oddziały NSZ, jakie udało się sformować, i wszyscy pojedynczy żołnierze NSZ, którzy znaleźli się w jego zasięgu, wzięli w nim udział. Ale gorzka ocena powstania została sformułowana już w dniu jego kapitulacji, tj. 2 X 1944 r. w piśmie "Wielka Polska", w artykule pt. Zmarnowany heroizm:

    (...) Nie byliśmy entuzjastami idei Powstania, wywołanego w dniu 1-szym sierpnia. Decyzja podjęcia każdej walki musi być w naszym pojęciu dyktowana racją polityczną i poczuciem odpowiedzialności za następstwa wszczętych działań. Jesteśmy jednak również żołnierzami i czyniliśmy to, co każdy żołnierz winien czynić z momentem rozpoczęcia walki; (...)
    Przy naszych, mniej niż skromnych możliwościach, rozpoczynać powstanie można było tylko w wypadku, gdybyśmy mieli zapewnioną, realną pomoc z zewnątrz.
    Nawet w wypadku powodzenia, poza jedynym atutem, jakim byłoby jeszcze jedno potwierdzenie naszej woli walki, nie zyskaliśmy nic politycznie.
    Natomiast w wypadku niepowodzenia, które trzeba było brać w rachubę, zyskiwaliśmy jedną sławę więcej, traciliśmy natomiast wszystko to, co straciliśmy. Niepowodzenie stało się faktem. A oto jego skutki:
    Ponieśliśmy olbrzymie straty w sile biologicznej narodu.
    Przysporzyliśmy narodowi polskiemu nowe dziesiątki tysięcy kalek.
    Obróciliśmy w gruzy stolicę Polski.
    Zmarnowaliśmy wielowiekowy dobytek kulturalny.
    Doprowadziliśmy do nędzy setki tysięcy ludzi.
    Przekreśliliśmy pięcioletni dorobek konspiracyjny przez wyniszczenie i rozproszenie aktywu politycznego, wojskowego, kulturalnego i gospodarczego.
    Doprowadzamy do obozów jeńców wojennych kilkadziesiąt tysięcy oficerów i żołnierzy, którzy przetrwali pięć lat okupacji, a teraz do końca wojny będą straceni dla dalszego wysiłku zbrojnego Polski.
    Dostarczamy nieprzyjacielowi kilkuset tysięcy robotnika, którego Niemcy nie potrafili sami wyłowić.
    Zaprzepaściliśmy olbrzymi kapitał heroizmu, wykuwającego się przez pięć lat okupacji. Heroizm ten był jedyną realną i poważną siłą, jaką dysponowaliśmy w dniu Powstania.
    W zamian za to nie zyskujemy nawet uznania w oczach świata, ceniącego jedynie polityczny realizm, siłę i równowagę psychiczną. Romantyczne gesty narodów dawno już straciły w świecie wagę atutów politycznych. Wszystko wskazuje na to, że w najbliższych już może godzinach kapitulacja stanie się faktem.
    Pójdziemy na poniewierkę. Pochłoną nas obce miasta i wsie. Wielu z nas nie wróci do stolicy, w obronie której przelaliśmy tyle krwi.
    Wszędzie tam, gdzie się znajdziemy, świętym naszym obowiązkiem będzie rozwijać i krzewić te wszystkie wartości, jakie staną się fundamentem pod budowę Wielkiej Polski.
    Historycy przyszłych dni ocenią niewątpliwie z perspektywy czasu lekkomyślnie zmarnowany heroizm żołnierza i ludności Warszawy oraz wskażą, jako przestrogę dla przyszłych pokoleń, błędy współczesnych.
    Niech żyje Wielka, Niepodległa Polska!
    Niech żyje Warszawa![...]

    za:
    Przedruk z "Ładu" ("Dodatek historyczny" nr 9/94, ss. I-II).

    http://paweltonderski.nowyekran.net/post/69971,powstanie-warszawskie-zmarnowany-heroizm
  • @
    Wpinam przeczytany w prasie o tamtych czasach komentarz @Leszka.
    Jest bardzo ciekawy. Zawsze rozpatrujemy wydarzenie z punktu widzenia
    wojskowego ale pomijamy zdania ówczesnych cywilów. A przecież to dla nich żołnierz poświęca swoje życie. Inaczej zostaje zwykłym najemnikiem lub bandyta! Proszę szczególnie zwrócić uwagę na słowa:
    "O Euforii w pierwszych dniach, strachu i nienawiści ludności cywilnej
    do powstańców. O wyganianiu ich z piwnic." Nie czytałem jeszcze prawdziwych badan o stosunku cywilnej ludności Warszawy do powstania. Zawsze mówimy o powstańcach a o zwykłej ludności
    która to właśnie poniosła największe straty (ponad 200 tys) i mająca najmniejszy wpływ na wybuch powstania nigdy!

    "Niestety obecna propaganda jest niewiele lepsza od tej PRL-owskiej. Ogłupianie społeczeństwa i wypaczanie historii to już standard. Zamordowano 200 tys. mieszkańców Warszawy, 30 tys. powstańców
    i miasto. Pamiętam opowiadanie mojej S.P. Babci o powstaniu, o tym
    co przeszli. Pamiętam jak opowiadała o wyprawach na ogródki działkowe
    na powiślu. Jak hitlerowcy strzelali do cywilów szukających czegokolwiek do zjedzenia - warzyw. O strzelaniu dla sportu z wieżyczek mostu Poniatowskiego. O Euforii w pierwszych dniach, strachu i nienawiści ludności cywilnej do powstańców. O wyganianiu ich z piwnic. O strasznych wiadomościach jakie docierały o mordach na powstańcach i ludności cywilnej. O kapitulacji i marszu do Pruszkowa. O wysiedleniu do Woli Pasikońskiej. O głodzie i szczurach. O pieczeniu obierek na kozie. Taki to los zgotowali politycy ludności Warszawy. A teraz bzdety i zakłamywanie historii. Nie odbieram niczego powstańcom. Byli bohaterami, których wykorzystali politycy. Oni bili się za Polskę i o Polskę. I zapłacili ogromną daninę krwi."
  • "instalowanie w Polsce rządów komunistycznych" mialo "łagodny przebieg" nie ze względu na odczucia Stalina o
    o zdolnościach Polaków do poświęceń. FRONT ZOSTAŁ ZATR4ZYMANY W WARSZAWIE NIE NA KILKA TYGODNI LECZ PRAWIE PÓŁ ROKU GŁOWNIE W CELU UMOZLIWIENIA ALIANTOM ZAJĘCIA ICH USTALONYCH STREF WPLYWOW Francja, Włochy, Grecja i ewentualnie Jugosławia , w ktorej Anglicy mocno zbroili Titę) przed aliją ("podniesienie" z diaspory w ZSRR do Palestyny ) planowaną przez demoludową Polskę, Czechosłowację do neutralizowanej (jeszcze "łagodniej" ) AUSTRII
    Po klęsc e blitzkriegu gen. Rommla o Egipt i :Palestynę oraz po wprowadzeniu przez gewn Andersa ponad 3 tysiecy poborowych dezerterow (początkowo do walki z Anglikami) hitlerowswka grupaniemieckich homoseksualistow z aszskenazyjskimi korzeniami nie przerwala ludobojstwa nawet na ludności aszkenazyjskiej (majacego wyselekcjonować "zdolnych do odnowy zydostwa "wedlug wypowiedzi Hansa Franka gubernatora GG i "najlepszego elementu zdolnego do walki o byt" -wg Reinhardta Heideycha)
    Jest oczywiste ,że bez kilku tygodni walk naglośnionych w propagandzie aliantow oraz bez kapitulacji powstania na warunkach przywracających ludności Warszawy prawa odebrane hitlerowskim dekretem w 1939r pełnej zagładzie uległa by cala ludność Warszawy po uprzednim zdominowaniu przez folksdojczow i funkcyjnych w najlepszym wypadku jak Ludność Leningradu w czasie zimy 1q944/45. Dziki powstaniu ludność zostasła ewakuowana jakby internmowana a nie wywożona na zagładę do funkcjonujacych obozow (jak ludność getta łódzkiego i Żydzi węgierscy w tym czasie)
    ront sowiedcki zatrzymany zostal dwukrotnie na głównym kierunku berlińskim decydujacym o czasie trwania wojny mimo, że wisla poczatkowo nie byla broniona
    http://telewidz.nowyekran.net/post/69102,ludobojcze-zatrzymanie-frontu-na-wisle-w-1944r-i-akcja-burza-w-lublinie
  • @Maria Wesołowska
    Witaj

    Bardzo słusznie podkreśliłaś, że wybuch powstania był NIEUCHRONNY. Tylko współczesne tumany nie są w stanie tego zrozumieć.

    A co dalej się stało, to już była loteria.

    Nie przesadzajmy z faktem, że w powstaniu zginęła cała polska wybitna inteligencja i cały kwiat narodu. Tak nie było.



    Pozdrawiam
  • @jazgdyni 19:30:07
    Ostatnio zwracał się pan z prośbą o to, aby w swoich komentarzach zwracać szczególną uwagę na kulturę wypowiedzi, i abyśmy w nich zwracali się do innych ludzi z szacunkiem, nawet do takich, którzy w inny sposób pojmują sprawy dotyczące historii Polski.

    To znaczy, że sam pan się z tego zwolnił?

    Idiotyzmem i kretynizmem jest wysyłanie młodych ludzi źle uzbrojonych lub w ogóle nieuzbrojonych polskich patriotów na niemieckie bunkry, czołgi bez wsparcia lotniczego i bez żadnej szansy na to, że ktoś pomoże powstaniu z zewnątrz... A przy okazji licząc na to, że mordercy Polaków, kaci naszego narodu - sowieci, pomogą temu powstaniu, to jest dopiero kretynizm i bandytyzm...

    Bandytyzmem jest również szafowanie ludzkim życiem i majątkiem, a potem za swoje decyzje nie wzięcie za nie odpowiedzialności, tak jak obecnie nikt nie poniósł odpowiedzialności za Mirosławiec czy katastrofę smoleńską...

    Jaka loteria? Jak ktoś posiada czołgi i samoloty, broń ciężką a na przeciwko niego stoi bezbronny człowiek z polską flagą i orłem w koronie namalowanym na hełmie, to od razu wiadomo, że wygra ten co ma czołgi i samoloty.

    Jaka loteria?
  • ----------____________-----PÓZNĄ NOCĄ
    --KILKANAŚCIE LAT TEMU w TVP oglądałam DOKUMENT !!! wywiad z Adiutantem niemieckiego Generała / Generał już nie żył / -mówił ,że Generał i on Adiutant spotkali się z Borem -Komorowskim na kilka dni przed wybuchem Powstania -Niemiec do Bora .. !!! Generale !! wiemy o zbliżającym się wybuchu Powstania ! PROSIMY O ZANIECHANIE o WYCOFANIE się z tego strasznego pomysłu !,! ZGINĄ SETKI CYWILÓW ! miasto zostanie zburzone !! NIEPOTRZEBNA TRAGEDIA , która z góry skazana jest na niepowodzenie ---ODPOWIEDZ !! Bora --rozkazy zostały wydane !!! słowa już nie cofnę ..........

    Ps --piszę z pamięci ,być może coś przekłamałam / czas / jednak SENS treści /dialogu -jest w niezmienionej formie
  • @Paweł Tonderski 20:23:01
    Wybaczy Pan, nie podejmę dyskusji. Zbyt szczelna mgła Pana spowija.
  • @ninanonimowa 22:25:55
    A może to się przyśniło???

    Pozdrawiam.
  • Maria.W
    Bardzo dobry artykuł wPolityce K.Czabańskiego, który wskazuje , że postawa wobec powstania tzw. narodowców, którzy są i na nE jest na rękę Niemcom http://wpolityce.pl/dzienniki/dziennik-krzysztofa-czabanskiego/59298-glosy-niektorych-narodowcow-swietnie-wspolbrzmia-z-berlinska-polityka-wybielania-niemcow-z-odpowiedzialnosci-za-ii-wojne-swiatowa
  • @AUTOR
    "Wybuch powstania był logiczną konsekwencją kampanii wrześniowej i powołania do życia Polskiego Państwa Podziemnego."

    Nie będę polemizował, bo trudno powiedzieć, że tak nie było, natomiast wg. mojego Ojca wydanie Grota-Roweckiego Niemcom taki scenariusz czyniło bardziej realnym. Można jego postać idealizować, bo nie dane było mu dowodzić w te sierpniowe dni, ale przypominam, że generał od chwili pojmania w czerwcu 1943 roku był przetrzymywany przez Niemców w obozie koncentracyjnym w Sachsenhausen, aż do wybuchu powstania w Warszawie. Wtedy Himmler wydał rozkaz zamordowania Grota-Roweckiego, co stało się w nocy z pierwszego na drugiego sierpnia 1944.
  • @Andy 51 08:45:59
    To już nie bolszewikom i komunistom?
  • Czy decyzja o wybuchu Powstania Warszawskiego była słuszna?
    Witaj Maria, moja b. znajomo. Ode mnie piątka za dobry artykuł.

    Wg mnie decyzja o wybuchu PW była nieuchronną konsekwencją działań wojennych i wydarzeń politycznych w toczącej się wojnie na terytorium Rzeczypospolitej, uwarunkowań strategicznych, geopolitycznych oraz ambicji i rozgrywek politycznych w obozie Rządu Londyńskiego. Z góry była skazana na niepowodzenie i wszyscy mieli tego świadomość.

    Warszawiacy byli od lat gotowi do walki, wspomnienia pokazują wręcz kipiący pod przykrywką kocioł. W przeddzień powstania Niemcy wezwali do kopania rowów 100 tysięcy młodych ludzi. Nikt się nie zgłosił. Nieuchronnie nastąpiłyby represje, wyciągania ludzi z domów, nieuchronnie doszłoby do niekontrolowanych potyczek, strzelanin, ofiar. Pamiętajmy, że wciąż obowiązywała zasada, że Niemcy rozstrzeliwali 100 Polaków za każdego zabitego Niemca. I robili to.

    Zamiast ofiar powstania mielibyśmy ofiary masowych represji, Polaków wyciąganych z domów i mordowanych, jak barany w pokazowych egzekucjach. Wyszłoby na to samo, z drobną różnicą - hańbą bezradności i bezczynności.

    Już zimą przełomu 1939/40 roku Niemcy przystąpili do opracowywania planów stłumienia ewentualnego polskiego powstania. Warszawa – centrum polskiego oporu przeciw nazistowskiemu „nowemu porządkowi” – zajmowała w tych planach miejsce szczególne. Przygotowania nabrały tempa wiosną 1944, gdy po niemieckiej klęsce na Białorusi stało się jasne, że polska stolica może wkrótce znaleźć się w bezpośredniej strefie frontowej. Przystąpiono wówczas do fortyfikowania wszystkich obiektów, w których mieściły się niemieckie urzędy, instytucje lub koszary. Otrzymały one ochronę ogniową z betonowych schronów, niektóre zabezpieczono także zasiekami i okopami strzeleckimi. W podobny sposób Niemcy zabezpieczyli również – w najczulszych miejscach – najważniejsze arterie komunikacyjne w mieście (skrzyżowania, mosty, wiadukty). Ponadto zlikwidowali najmniejsze posterunki policyjne (niem. Abschnittswachen), wzmacniając ich kosztem ochronę najważniejszych obiektów. W każdym niemieckim urzędzie zorganizowano zbrojne pogotowie złożone z cywilnych pracowników, do którego należeli wszyscy zatrudnieni tam Niemcy i Volksdeutsche. Opracowano także szczegółowe zasady postępowania niemieckich cywilów i wojskowych na wypadek wybuchu polskiego powstania. Niemieckie plany zakładały, że garnizon Warszawy powinien docelowo osiągnąć liczebność ok. 36 tys. ludzi. Łącznie z siłami garnizonu miasta oraz jednostkami frontowymi przechodzącymi przez Warszawę, Niemcy użyli do walki z powstańcami – w różnych odstępach czasu – ogółem ok. 50 tys. żołnierzy.
    W momencie wybuchu powstania liczba faktycznie uzbrojonych powstańców wahała się między 1500 a 3500 (na ok. 36 500 zmobilizowanych). Oznacza to, że na 100 powstańców tylko czterech przystępowało do walki uzbrojonych...
    źródło: Wikipedia

    Kluczową osobą w podjęciu decyzji o wybuchu Powstania Warszawskiego jak się okazało był generał Okulicki. To on inspirował decyzje o wybuchu Powstania Warszawskiego i później nie uchylał się od wzięcia odpowiedzialności za jego wybuch. W jego ocenie, Powstanie Warszawskie miało ogromne znacznie polityczne i dlatego postulował stosowanie w miejsce „Powstanie Warszawskie” nazwy „Bitwa Warszawska”. Podczas procesu szesnastu przywódców Polskiego Państwa Podziemnego, odpowiadając prokuratorowi powiedział: "Powstanie Warszawskie nie było polityczną awanturą, jak to określa prokurator. Nie wybuchło na rozkaz Londynu, lecz dlatego, że Polacy w kraju zdecydowali, że to jest konieczne. Była to walka bohaterska. Jestem spokojny o to, jak przyszłe pokolenia ocenią powstanie".
    zob. http://www.bibula.com/?p=57726

    Żołnierze AK zaufali przywódcom Powstania, że poprowadzą ich do zwycięstwa, czyli pokonania garnizonu niemieckiego w Warszawie - a ci poprowadzili ich do z góry ZAPLANOWANEJ KLĘSKI. Okulicki na naradzie Komendy Głównej AK w lipcu 1944 mówił: "Musimy się zdobyć na czyn, który wstrząśnie sumieniem świata. W Warszawie mury się będą walić i krew poleje się strumieniami, aż opinia światowa zmusi rządy 3 mocarstw do zmiany decyzji z Teheranu" Tak wiec dowódcy AK zdawali sobie sprawę, że Powstanie militarnie nie ma szans na powodzenie, jest w założeniu skazane na klęskę i miało być tylko rozpaczliwym krzykiem protestu przeciw zniewalaniu Polski przez Sowiety. Miało być tylko rozpaczliwą polityczną demonstracją wobec Roosevelta i Churchilla, w oczekiwaniu na ich pomoc w obliczu nadchodzącej Armii Czerwonej. Powstańcy i ludność cywilna Warszawy zostali oszukani, w rozkazie Bora jest tylko mowa o pokonaniu garnizonu niemieckiego (poz. 12) - de facto, Bór wypowiedział tym rozkazem wojnę Sowietom. Wydanie rozkazu do walki tysiącom ludzi bez zapewnienia im broni i GWARANCJI pomocy z zewnątrz oraz bez liczenia się z represjami wobec ludności miasta - to nie było szaleństwo, to było po prostu draństwo. Bo wydając ten rozkaz, zmierzający do ZBIOROWEGO SAMOBÓJSTWA, nie mieli na to przyzwolenia ani społecznego, ani władz zwierzchnich. Generał Anders orzekł, że to była zbrodnia.
    źródło: http://www.powstanie.pl/
  • Nawet jeśli nie była słuszna to okazała się zbaewienna ocalajac ludność Warszawy
    przed grożącą jej niechybnie zupełna zagladą w najlepszym wypadku w okresie zimy 1944/45 i po zdominowaniu przez folksdojczow i funkcyjnych.
    Zbawienne bylo formalne przywrocenie praw miedzynarodowych w warunkach kapitulacji powstańcom (trafili do obozow jenieckich) i ludności ewakuowanej nawet jeśli do obozów koncentracyjnych to formalnie jakby na internowanie.
    W tym czasie Auschwitz i inne obozy śmierci pracowaly jak wcześniej mimo klęsk grupy niemieckich homoseksualistów z aszkenazyjskimi korzeniami trzymającej władzę w Reichu Hitlera i realizujacych plany uczniów Jakuba Lejbowicza Franka vel Zbigniewa Dobruckiego.... , którego mozna uważać za ojca duchowego autorow Protokolów Mędrcow Syjonu
  • @telewidzacy 11:13:19
    Panie kolejne androny tutaj pan wypisuje i to nie po raz pierwszy, powstanie nikogo nie uratowało tylko doprowadziło do zagłady całego miasta, do bezpowrotnej utraty majątku warszawiaków, całe kolumny ciężarówek wyjeżdżały z Warszawy obładowane majątkiem warszawiaków, ale także to powstanie doprowadziło do zagłady cywilnej ludności Warszawy oraz do zaprzepaszczenia tego, co osiągnęliśmy w czasie 5,5 lat niemieckiej okupacji Polski, cała konspiracyjna praca dzięki temu jednemu wydarzeniu poszła na marne, została bezpowrotnie zaprzepaszczona, ludzie poginęli, a ci co przeżyli powstanie dostali się do niemieckiej niewoli, do przymusowej pracy lub do niemieckich obozów koncentracyjnych, już do końca wojny nie brali czynnego udziału w walce z Niemcami i sowietami. To pan nazywa tym ocaleniem?

    Ratunkiem było pana zdaniem zniszczenia miasta, wysiedlenie go i poświęcenie dla politycznych ambicji ok 200 tysięcy mieszkańców Warszawy?

    Czy pan jest o zdrowych zmysłach?
  • @Mind Service 10:58:19
    Z pana komentarzem zgadzam się w jakiś 90 %, jeżeli nie ma żadnych szans i nawet nadziei na zwycięstwo, nie ma uzbrojenia, nie ma żadnych szans na pomoc dla powstania z zewnątrz, a polityczne decyzje względem dalszych losów Polski już zapadły a dowódcy powstania Okulicki i Bór zdawali sobie z tego doskonale sprawę to w takiej sytuacji nie wywołuje się powstania. Ponieważ taki rozkaz jest zwyczajną zbrodnią i wysyłaniem swoich żołnierzy na rzeź na pewną śmierć.

    Czeka się na inną dogodną okazję i atakuje się wroga w najbardziej nieoczekiwanym dla niego momencie, na jego tyłach i to w całej Polsce, a nie tylko w jednym miejscu!

    Niemcy obawiali się takiego samego powstania w Krakowie.

    Czy doszło w Krakowie do zniszczenia całego miasta i eksterminacji ludności cywilnej tego miasta? Nie!

    Czy doszło do masowych rozstrzeliwań, czy doszło do grabieży, gwałtów, podpaleń i burzenia miasta, czy doszło do wysiedlenia całego miasta, czy krakowskie polskie podziemie zdekonspirowało się i po walce z Niemcami, którą zapewne również by przegrało, dostało się do niemieckiej niewoli, czy były masowe wywózki do obozów i do przymusowej pracy? Czy Rosjanie po wkroczeniu do Krakowa mordowali i rozstrzeliwali lub wysyłali młodych ludzi na Sybir? Czy takie prześladowania z sowieckiej strony w tym mieście nastąpiły od razu?

    Nie!

    Niemcy co prawda uwięzili większość młodych ludzi w Krakowie, kilkaset rozstrzelano, ale miasto uratowano, ludność miasta przeżyła, dzisiaj Kraków jest jednym z najpiękniejszych miast w Polsce, z ludnością Krakowa mieszkającą w tym mieście od wielu pokoleń, oczywiście mając przy tym na uwadze komunistyczny "prezent" dla Krakowa Nową Hutę.

    Wawel Niemcy chcieli wysadzić w powietrze, ale AK w tym mieście do tego nie dopuściła, i na czas rozminowała bomby, które miały zniszczyć Wawel.

    Tak się walczy w podziemiu, w pełnej konspiracji, w mieście opanowanym przez silniejszego śmiertelnego wroga, który wobec Polaków stosował zasadę odpowiedzialności zbiorowej.
  • @jazgdyni 19:30:07
    Właśnie, wiele osób z tamtych lat podkreśla tę niuchronność. Tak sobie czytam wypowiedzi wspólczesnych ludzi krytycznie podchodzących do Powstania i myślę, że przecież my nie znamy tamtych lat. Żyjemy w innych czasach, tak bardzo różnych od tych minionych i jesteśmy też inni od tamtego pokolenia. Nie rozumiemy ich, myślimy po swojemu. Poza tym znamy historię, a oni jej nie znali.

    Ostatnio zaczęłam oglądać wiele filmów fabularnych z okresu przedwojennego. To są tylko wymyślone jakieś historie, ale osoby w tych filmach mówią zupełnie innym językiem, inaczej się zachowują niż obecnie, po prostu przepaść. Po tym oglądaniu zaczynam rozumiem Babcię jak mówiła wiele razy, że przed wojną było inaczej.

    Oni zrobili to, co trzeba było zrobić w tamtych czasach.

    http://2.bp.blogspot.com/-qGwac9rJBW4/UBlW4FevAtI/AAAAAAAABJs/QtCUmwKesLc/s1600/powstanie+warszawskie+2012-800.jpg
  • @Paweł Tonderski 11:21:43 o ZAGŁADZIE MIASTA PRZESĄDZIŁA NIENAWIŚĆ Hitlera DO TEGO MIASTA I ZATRXZYMANIE FRONTU W TYM MIESCIE
    Dzięki p0owstaniu i przywróceniu praw miedzynzarodowych w warunkach kapitulacji powstania powstańcy trafili do obozów jenieckich a ludność nawet jeśli do koncentracyjnych to formalnie nie na zagładę (w tym czasie intensywnie pracowaly obozy smierci) lecz formalnie jakby na internowanie.
    O efektach "walki" z Reichem Hitlera , w ktorym wladzę trzymala grupa niemieckich homoseksualistówz aszkenazyjskimi korzeniami zafascynowana "Protokolami Mędrców Syjonu" nie decydowalo utrzymanie aktywności oddzialow powstanczych i tych co mogli nie trafić do obozów koncentracyjnych po powstaniu lecz decyzje wladz aliantów i ZSRR. Strata majątku warszawiaków byla nieporownywalna z pewna stratą ich zycia i to najprawdopodobniej po zdominowaniu przez funkcyjnych jak ludność gett i Leningradu.
    Bez powstania mieli byśmy jedynie taki "DOROBEK PRACY KONSPOIRACYJNEJ " JAK Bartoszewski , Karski i rządzacy nami wstydliwi historycy lub katastrofalni bliźniacy, ktorzy oddali im wladzę na żądanie Abrahama Foxmana
    http://telewidz.nowyekran.net/post/80973,rocznica-objawienia-na-adl-org-katastrofalnej-lini-politycznej-blizniakow-kaczynskich.
  • @Paweł Tonderski 18:44:41Powstanie w gettcie - powstanie warszawskie
    Szlag mnie trafia jak czytam że powstanie warszawskie nie miało sensu.Panie Tonderski czy jak się tam pan nazywasz a może napisze pan coś na temat słusznośći powstania żydowskiego?W latach 80 tych pracowałem w PGM Stare Miasto i w każdą rocznicę powstania w gettcie nie mogłem jeszcze wtedy zrozumieć dlaczego ich klęska jest tak czczona przez najwyższe czynniki państwowe oraz delegacje z wielu państw .Oni mają pomnik a nasi bohaterowie tylko tablice upamiętniające na murach starego miasta.Dzisiaj już to rozumiem .Bohater bohaterowi nie równy.Trzeba być obywatelem jedynej słusznej nacjii żeby być uznawanym nawet po śmierci.Panie Tonderski a może napisał by pan co wdowa po Stefanie Korbońskim pisała o powstaniu i jego nieuchronności .Napisze pan?I Niech pan nie zapomni napisać w przyszłym roku o słusznośći powstania w gettcie warszawskim.Czas pokaże czy pan to pisze tak prosto z serca,z żalu za tymi co zginęli czy ktoś panu płaci za odbieranie Narodowi ducha walki.Pan podobnie jak żyd Janusz Korwin Mikke rozpisuje się na temat bezsensu powstaniawarszawskiego zapominając o powstaniu w gettcie .Niech pan za rok napisze że powstanie żydowskie nie miało sensu,niech pan poda skutki tego powstania dla żydowskiej ludnośći warszawy.Napisze pan.?Obawiam się że nie .Pan wie dobrze że miał by pan potem problemy a tak to kto panu co zrobi.Kto się upomni o Polskę w Polsce ,jaka naczelna władza w polsce będzie broniła honoru Polaków.Mam taką nadzieję że dożyję takiego czasu że Polską będą rządzili Polacy i że ktoś panu wtedy przypomni co pan wypisywał .Stefan Michał Dembowski za ca prezesa Stowarzyszenie Demokracja USA Nowy York
  • @Paweł Tonderski 20:23:01 Tonderski pieprzysz
    Tonderski,przestań manipulować.Siły wojsk ruskich w wojnie 1920 roku przewyższały liczebność wojsk polskich i co zwyciężyliśmy.Jesteś zwykłym manipulatorem i sprawdzimy obiecuję ci to w czyim to występujesz imieniu dezawułując powstanie warszawskie.Stefan Michał Dembowski Nowy York
  • @Maria Wesołowska
    Napisałem na temat Powstania Warszawskiego kilka artykułów

    http://alfabet.neon24.pl/post/73445,hanba-i-chwala-powstanie-warszawskie

    http://alfabet.neon24.pl/post/76225,hanba-i-chwala-stalin-44

    http://alfabet.neon24.pl/post/76943,hanba-i-chwala-sieroty-po-ii-rp

    Decyzji o wywołaniu powstania nie daje się obronić. Nie można mieć pretensji do całego świata, że bandyta Stalin zachował się jak bandyta.

    Pisze Pani: "Wybuch powstania był nieuchronny...". To nie jest prawda. AK nie była zbieraniną dzieci, zaś siła armii polega na tym, że działa ona na ROZKAZ.
  • To człowiek nie mający pojęcia o dowodzeniu...
    - Kiedy Pan Generał zaczął rozważać sprawę stoczenia walki o Warszawę?

    21 lipca. Gdy Okulicki przedstawił mnie i "Grzegorzowi" projekt zmiany zadań dla Warszawy.

    [...]

    - Czy "Monter" był za walką?

    "Monter" palił się do walki; był za walką. Przedstawił zły stan uzbrojenia oddziałów, ale twierdził, że ze wszystkim da sobie radę.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

ULUBIENI AUTORZY

więcej