Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
26 postów 303 komentarze

Maria.W

Maria Wesołowska - 1. Iz 40, 31 2. "Trzeba żyć, a nie tylko istnieć." Plutarch 3. "Albo znajdziemy drogę, albo ją zbudujemy." Hannibal

Wiara, nadzieja i miłość

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

W nawiązaniu do powiedzenia starożytnych – „Omne trinum perfectum”. Może nie wszystkie, ale ta z pewnością. Czym wiara, nadzieja i miłość byłyby bez siebie – i czym my bylibyśmy bez nich – o ile w ogóle byśmy byli.

 

Spotykałam się z nazwaniem wiary jako różnych rzeczy- m.in. otwartości na prawdę. Otwartość to otwartość. Wiara to przecież zaufanie i pewność. Pewność także tych rzeczy, których nie możemy objąć rozumem – zwłaszcza, gdy chodzi o wiarę w Boga.
W Boga wierzymy, ale też jemu wierzymy. Wierzymy w Jego istnienie, w Jego miłość, wszechmoc
i wszechwiedzę. Wierzymy w Jego obecność w sakramencie Eucharystii. Wierzymy, że jest trójjedyny.
Wierzymy Bogu – wierzymy, że nas kocha, że nas nie opuści, że On jeden Jest
– i że jest Miłością. Wiara to zaufanie Jego słowu i pójście za Nim. Zaufanie całkowite, bo wierząc w Boga
i wierząc Mu nie można mówić o ułamkach. Wiara Bogu to także wierność mu, Jego Słowom. Wiara Bogu to osobista relacja z Nim – pełniejsza, niż tylko wiara w Jego istnienie. Jak jest napisane, „Wierzysz, że jest jeden Bóg? Słusznie czynisz – lecz także i złe duchy wierzą i drżą. ” (Jk 2, 19).

Nadzieja. Hmm… Mówi się, że „nadzieja matką głupich”. Takie spojrzenie jest niewątpliwie wypaczone. Nadzieja przyjmowana jako matka głupich to nie nadzieja, ale naiwność. Prawdziwa nadzieja jest nierozerwalnie związana z wiarą. To pełne wiary oczekiwanie. To wiara w to, ze coś się wydarzy. To wiara, ze coś jest, że będzie. Nadzieja to umiejętność zawierzenia wszystkiego Bogu i oczekiwania na Niego. Mając nadzieję umiemy czekać na Boga, nie popadamy w rozpacz. Nawet, gdy przeżywamy wielkie cierpienia, oczekujemy Go i wyglądamy
z nadzieją – bo On przyjdzie, bo On nas nie niszczy – ale uszlachetnia w ogniu, tak jak złoto.
Inni mówią, że nadzieja umiera ostatnia. Nieprawda. Prawdziwa nadzieja, jako związana z wiarą, z Bogiem – nie umiera. To, co obserwujemy jako brak nadziei, to po prostu brak wiary, jej niedostatek – lub bycie odartym
ze złudzeń. Nadzieja, ta Pani Niezłomna, trwa zawsze.

Miłość to nie emocja, to uczucie. Można być zakochanym, można kogoś mniej lub bardziej lubić – to są emocje. Nie można tego samego powiedzieć o miłości. Prawdziwa Miłość, zwłaszcza ta boska, jest wierna, niezmienna
i wieczna.
Będąc zakochanym zwracamy dość dużo uwagi na swoje uczucia. Tymczasem miłość oznacza przeniesienie uwagi na drugą osobę, która jest obok. Dlatego też jest trudna – oznacza zrezygnowanie z czegoś, a nie każdy jest w stanie się na to zdobyć. Podobnie można mówić o miłości do Boga.
Miłując po ludzku szukamy powodu do miłości. Mnożymy je – czasem jest ich naprawdę wiele. To czasem dobrze, bo mamy wtedy dodatkowy bodziec do odkrywania pozytywnych stron otaczającego nas świata. Odkrywając miłość Boga widzimy co innego. On nas naprawdę kocha i nie szuka ku temu powodów. On nas kocha tak po prostu. Jego miłość jest piękniejsza i lepsza, niż możemy to sobie wyobrazić. Jest słodka, piękna. Daje nam życie. Wszędzie nas otacza, a nie jest nachalna. Bóg jest obok nas zawsze, ale nam się nie narzuca. On wie, kiedy go potrzebujemy. Ponieważ wiem, to nie mówimy, ze „On przybył”, ale że zaczęliśmy go czuć, ze dał nam poznać swoją obecność.
On się o nas troszczy najlepiej. Lepiej, niż można to sobie wyobrazić. Daje nam to, co dla nas najlepsze i czego naprawdę potrzebujemy. To, ze my uważamy, że coś jest dla nas najlepsze, nie oznacza, ze takie naprawdę jest. My jesteśmy tylko ludźmi, a On zawsze jest nieomylny.Czasem z perspektywy czasu widzimy – lepiej, że stało się tak, a nie inaczej. Czasem nie. Niezależnie od tego bóg nam się nie narzuca. On szanuje naszą wolną wolę. Prosi nas, byśmy pozwolili mu się kochać. Trzeba tylko tego chcieć, wierzyć w to i ku temu właśnie dążyć.
Nie ma słów, które oddają miłość Boga, bo nie ma takich, które oddadzą Jego istotę. On przekracza wszystko, cokolwiek kiedykolwiek zetknęło się z ludzkim umysłem. On nas stworzył i podtrzymuje nasze życie.
On jest sensem życia. Jak powiedział psalmista, „Panie, ty przenikasz i znasz mnie(…), stworzyłeś mnie tak cudownie” (Ps 139) i w innym miejscu jest psalm 23. Znowu gdzie indziej: „ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują” (na podst. 1Kor 2,9). Od niego pochodzą wiara, nadzieja i miłość. On sprawił i wciąż sprawia, że żyjemy. On nas kocha w cudowniejszy i lepszy sposób, niż możemy to sobie wyobrazić.

Z tych właśnie powodów uważam, ze najgorsza i najbardziej szkodliwa rzecz, jaką można wyrządzić drugiemu człowiekowi, to odbierać komuś wiarę w Boga, oddalać od Niego. Gdy to robimy, odbieramy komuś sens życia
i całego istnienia. Odbieramy wiarę, nadziej i miłość.

Nie odbierajmy nikomu Boga – to rani i Jego, i innych ludzi – naszych bliźnich.

//w329.wrzuta.pl/audio/2mpqRnHyXNZ/dawid_kusz_-_piesn_o_nadziei

 

KOMENTARZE

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

ULUBIENI AUTORZY

więcej